Piszę co mi ślina na język przyniesie. Czasem zdarzy mi się nawet napisać coś z sensem.
Blog > Komentarze do wpisu

Środa popielcowa.

Dzisiaj wielu ludzi ruszyło do Kościołów posypać głowę popiołem i poprzez to rozpocząć Wielki Post.

Tak na prawdę co to dla nas znaczy? Nie jest to zwykła rutyna, albo 'poszedłem, bo mam mi suszy głowę'? Ja poszedłem do Kościoła z racji takiej potrzeby. Ksiądz słowami 'z prochu powstałeś i w proch się obrócisz' (to powinien powiedzieć, bo z tego co mówił to zrozumiałem 'hymyhymyst') przypomina, że nasz czas jest ograniczony. Oczywiście nasz czas na tym padole łez. I trzeba zadbać o to co będzie później. Bo ja wierzę, że coś później jest. Zważcie na traktat Pascala z Bogiem.

Dlatego z racji postu każdy powinien sobie odmówić czegoś co lubi. Ja na ten przykład nie wypiję do Wielkanocy Frugo. Wiem, że niby słabo ale jeśli ktoś piłby Frugo tak często jak ja to byłaby to dla niego próba.

No cóż zobaczymy. Fajnie jakby każdy spróbował sobie czegoś odmówić i zobaczyć jak długo wytrzyma. Byłby to chyba dobry koncept. Ja się będę wspierał myślą, że po długiej przerwie będzie lepiej smakowało :)

środa, 22 lutego 2012, panwkaszkiecie

Polecane wpisy